Współpraca/SPAM

Spamu pod inną zakładką niż tutaj, nie tolerujemy, będzie on usuwany. Tutaj także prosimy o zostawianie adresów blogi chcące zawierać sojusze.
SOJUSZE:
Grupowo



Gify i zdjęcia na blogi grupowe
Magiamon
Czas Hogwartu
Art College
Sacuran Academy
British University
Amsterdam College

31 komentarzy:

  1. Proponuję sojusz :)

    Beverly Hills - miasto położone w metropolii Los Angeles. Stąd jest już o rzut beretem do Hollywood oraz plaż nad Pacyfikiem. Zamieszkane jest również przez wiele gwiazd oraz bogatych ludzi. Tutaj też mieści się jedna z najlepszych szkół średnich w kraju: Beverly High. Tutaj właśnie spotkać można rozpieszczone nastolatki, a także tych którzy mieli już epizody z prawem. Nauczycielom zdarza się przymykać oczy na drobne przewinienia, gdyż ci bogatsi rodzice lubią dawać niemałe datki na rozwój szkoły.
    Dołączysz do tego elitarnego grona?

    http://beverly-high.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. [Sojusz przyjęty. :)] http://magiamon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Przyjmujemy sojusz | www.czas-hogwartu.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  4. Sojusz przyjęty
    art--college.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sojusz przyjęty.
    [sakuran-academy.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  6. Sojusz?
    http://british-university.blogspot.com

    Instytucja oświatowa, mająca już kilkaset lat, odżywa każdego października, gdy w murach remontowanego pałacu pojawiają się nowi studenci - pragnący przygód, pogłębienia wiedzy i zabawy. Wiele osób przybywa na teren uczelni tylko po rozmowę, oddając wolny czas w spacerach po londyńskich ulicach i tańcach w klubach Londynu.
    Uniwersytet Brytyjski uchyla tobie ogromny wachlarz możliwość wybrania sobie odpowiedniego kierunku wraz z gronem pedagogicznym i atmosferą rzadko spotykaną, przyjmuje cię w swoje progi.
    Możliwość życia w Londynie także brzmi interesująco.
    Skusisz się?

    OdpowiedzUsuń
  7. Sojusz przyjęty!
    [karakura-town.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  8. Sojusz przyjęty :)
    amsterdam--college.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Philadelphia Hospital18 lipca 2012 12:03

    SOJUSZ?

    Tak wiele ludzi, chciałoby żyć normalnie jak inni, ale na razie nie jest to możliwe. Philadelphia Hospital, jest ośrodkiem, który pomaga każdemu wrócić do zdrowia. Załoga szpitala, stara się by każdy mógł iść o własnych nogach, odzyskać zdrowie i wrócić w końcu w ukochane cztery kąty. Jak myślisz, jak to jest ratować komuś życie? Albo jak sądzisz, jak czują się poszkodowani? Bardzo szybko, możesz to sprawdzić, zaglądając w mury szpitala.
    http://philadelphia-hospital.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. [Sojusz?]
    Witaj w mieście na pozór zwyczajnym...

    XV wiek. Europa. Państwo nie znane z nazwy. Miasteczko Graleyn.
    „Miasteczko jak każde inne”- mówią ludzie. Rzeczywiście, mury szare i brzydkie, smród okrutny jak przystało, a ludzie wredni. „Nic niezwykłego” – kręcił głową każdy napotkany przez Ciebie człowiek, którego pytałeś o to miejsce.
    Czasami jednak, gdy pytałeś starej znachorki o reputacji uzdrowicielki, albo młodego myśliwego z podejrzanie ostro zakończonymi uszami, odpowiadali Ci, że masz się nie interesować nie swoimi sprawami. Spoglądali na Ciebie z pewną wrogością, aż nie przekonali się, że jednak tam pasujesz. „To Miasto Straceńców” – mówili. Sami kiedyś tam zapewne byli. Gdy musieli uciekać, przed ludzkim światem, przed płomieniami stosów i świętą wiarą. Bo przecież do Miasta Straceńców nie trafia nikt inny, a nieludzie, wygnańcy, którzy stracili wszystko, nie mieli na tym świecie innego miejsca, gdzie mogli się podziać, albo chcieli znaleźć innych takich jak oni. Ci, którzy powiedzieli Ci o Graleyn na pewno ostrzegli Cię przed szpiegami Świętego Officjum i wytłumaczyli jak dojechać do tego miejsca. Na koniec kazali Ci uważać. I to była dobra rada.
    Przywitały Cię wymienione przez ludzi brudne, szare mury, smród i wredni ludzie. I czyjeś powitanie „Witaj w Mieście Straceńców”, wymówione szeptem. Przecież wciąż gdzieś w okolicy mogli być ludzie gotowi wydać nas wszystkich na śmierć za naszą magię i to kim jesteśmy.
    Ale na szczęście w większości nie wiedzą, że tu się kryjemy.

    http://miasto-stracencow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. [Sojusz przyjęty.]

    Szkola-dla-Trudnej-Mlodziezy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. [Sojusz?]

    Miami. Wiesz gdzie to jest, prawda? Tam firmy znajdujące się na szczycie biorą udział w nielegalnych interesach, co wiąże się z praniem brudnej forsy. Posłuchaj dobrej rady i nawet nie próbuj donosić na kogokolwiek, chyba, że marzy Ci się dostanie kulki prosto w łeb od jakiegoś zamaskowanego typa, wtedy rób co chcesz. Dilerstwo również się tu szerzy i to wcale nie problem, żeby załatwić sobie jakąś działkę, no i gangi to też nie żadna nowość. Może jesteś płatnym mordercą, dilerem, albo bierzesz udział w jakiś nielegalnych interesach? Nie zdziwię się jeśli będziesz handlował bronią, brał narkotyki, chlał, palił czy przez przypadek zamieszał się w coś, w co nie powinieneś. Ale spokojnie, tutaj też są normalni, uczciwi ludzie. A to, kim ty się staniesz, zależy tylko od Ciebie.

    [ Nielegalnie.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  13. [Ja tutaj z propozycją sojuszu.]
    Stary budynek na obrzeżach miasta wydaje się jakby ponury. Czerwona cegła, która niegdyś cieszyła wzrok teraz straszy. Może to przez te kraty w oknach.
    Za szybą przesuwa się jakaś postać, snująca się niby widmo. Nie, to nie duch, chociaż bardzo go przypomina. To pacjent.
    Jego błędny wzrok przesuwa się bo jasnych ścianach, które przywodzą na myśl szpital. Właściwy wniosek.
    Witajcie w Szpitalu Psychiatrycznym dla Chorych Nerwowo i Psychicznie w Nottingham.
    Chcecie być wyleczeni? A może chcecie leczyć?
    To nieważne, teraz wsłuchajcie się w ten obłędny krzyk nowego pacjenta.
    Link: szpital-psychiatryczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Sojusz przyjęty - college-preparatory-school.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. sojusz?

    /www.smierciozercy.blogspot.com/
    Przenieśmy się na moment do miejsca odrzucającego w całej swej okazałości. Chwil, wypełnionych bezwzględnością, żądzą zemsty i pragnieniem zyskania niezmierzonej potęgi. Chwil, wraz z którymi nakreślony zostanie nowy ślad na kartach okrutnej historii. Sekundy strachu, bólu i zezwierzęcenia. Ogrom bestialstwa zmieszanego z odorem przelanej krwi, oddechu śmierci i niewzruszenia.

    Świat stworzony przez J. K. Rowling potrafi wciągnąć czytelnika do granic ludzkich możliwości. Popuść wodzę fantazji i wciel się w dowolnego przedstawiciela szeregów Czarnego Pana. Mamy 1997 rok, tuż przed wydarzeniami z VI tomu, kiedy to rozegrana została Pierwsza Bitwa o Hogwart. Śmierciożercy tłumnie przybywają do tajnej kwatery Lorda Voldemorta.
    Tworzymy alternatywną wizję wydarzeń wykreowanych w serii.
    Kto wie, być może tym razem to inna strona odniesie upragnione zwycięstwo.
    Po której się odpowiesz?
    Podejmij decyzję już TERAZ

    OdpowiedzUsuń
  16. NAPISZ OPOWIADANIE I WYGRAJ KSIĄŻKĘ DARK FANTASY!
    Więcej informacji na: http://grupowo.blogspot.com/.

    Jeżeli jest taka możliwość, bardzo proszę o umieszczenie wzmianki o konkursie na głównej stronie bloga.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uprzejmie informujemy, że nasz blog zmienił adres z karakura-town.blogspot.com na seireitei-court.blogspot.com
    Za utrudnienia przepraszamy i liczymy na dalszy sojusz!

    OdpowiedzUsuń
  18. W Paryżu możesz być każdym. Możesz pracować w Teatrze Moulin Rouge. Możesz być bileterką w Disneylandzie albo przy Wieży Eiffel. Możesz być zwykłą osobą pracującą w butiku, albo człowiekiem chodzącym do collegu. Opcji jest wiele, a Paryż jest jeszcze większy. Kim będziesz to twoja sprawa. Sam wybierasz którą drogą idziesz. Wejdź i przekonaj się jak uroczy jest Paryż. Zamieszkaj z nami i zacznij tu żyć. Wejdź już teraz: paris-live.blogspot.com
    //Proponujemy Sojusz.

    OdpowiedzUsuń
  19. sojusz przyjęty
    http://school-of-agents.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Sojusz przyjęty.
    uniwersum-marvela | Dyrekcja |

    OdpowiedzUsuń
  21. [Sojusz?]
    Charlottetown - kanadyjskie miasteczko portowe, mieszczące się na Wyspie Księcia Edwarda. Urokliwe krajobrazy, przyjemni mieszkańcy zachęcają do odwiedzenia, jak również zamieszkania. Miasto zwykłe, zamieszkane przez ludzi o ciekawych osobowościach. Tutaj możesz być każdym - od sprzedawczyni w warzywniaku, przez chirurga, aż po modelkę, czy inną znaną osobistość. Od ciebie zależy, jak wykreujesz swoją postać. Dołącz do nas by wspólnie tworzyć historię pięknego namorskiego miasteczka w Kanadzie!

    http://the-charlottetown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. [Sojusz?]

    Fascynują cię stworzenia rodem z książek i filmów fantasy? Chciałbyś/chciałabyś być jednym z nich? Oderwać się od rzeczywistego świata? Stworzyć postać w miejscu, gdzie nie dotarły jeszcze bure sześciany blokowisk?
    W takim razie zapraszam Cię do Keronii, państwa leżącego na planecie - bliźniaczce Ziemi. Nie istnieje tu elektryczność, bitwy nadal odbywają się na miecze i topory, a świat zamieszkują nie tylko ludzie. Widok elfa ze szpiczastymi uszami dumnie obnoszącego swój łuk, czy nadstawiającej twarz do słońca na plaży syreny nie jest tu rzadkością.
    Nie łudź się jednak, że to kraj istnej sielanki. Rozejrzyj się dokładniej. Widzisz tamtego mężczyznę? Tak, masz rację. Zamierza się sztyletem. Chyba nawet na mnie. Ale spokojnie, mam silnych...sojuszników. Ochronią mnie. Insza sprawa, to najeźdźcy. Panoszą się jak bydło... Podobno ktoś szykuje przeciw nim powstanie. Ale cii, nie wolno mi o tym mówić.
    ~*~
    http://keronia.blogspot.com
    Zapraszamy!!!
    Wykreuj własnego bohatera i zanurz się w świecie fantastycznych legend, mistycznej magii i podstępnych intryg!

    OdpowiedzUsuń
  23. Proponujemy sojusz.

    http://eisoptrofobia.blogspot.com/
    Po drugiej stronie krzywego zwierciadła...

    Nie tak dawno temu pewna grupka młodych turystów zupełnie przez przypadek odnalazła ukryte w górach magiczne lustra zwane Karminowymi Wrotami, które okazały się być portalami do niezwykłej krainy dziwów. Przedsionkiem owej krainy było miejsce nazywane przez mieszkańców Szkarłatną Otchłanią. Po przejściu przez kolejny portal oczom wędrowców ukazała się Kraina po drugiej strona lustra, którą zamieszkiwały istoty, o jakich ludziom się nie śniło. Wieści o niezwykłej Krainie rozeszła się bardzo szybko. W Świecie Ludzi powstała naukowa organizacja MORIA, mająca na celu bliższe poznanie magicznych istot zamieszkujących drugą stronę lustra. Ludzie i istoty z Krainy Luster utrzymywali pokojowego stosunki, wszystko szło świetnie. Aż do momentu, gdy główny zarządca MORII uznał, że w rzeczywistości mieszkańcy Krainy Luster prędzej czy później zechcą podbić Ziemię i najlepiej będzie wcześniej ich uprzedzić. Chciwy człowiek liczył na korzyści i przywileje związane z podbojem Krainy. Rozkazał naukowcom tworzyć broń, która mogłaby konkurować z mocami magicznych istot. Tak właśnie rozpoczęła się pierwsza wojna Krainy Luster ze Światem Ludzi. Magiczne istoty wcale nie zamierzały pokornie tego znosić. Zgrupowały i zorganizowały się szybciej, niż przewidział to zarządca organizacji MORIA, która wkrótce poniosła sromotną klęskę. Jednak magiczne istoty wiedziały, że walka wciąż nie jest skończona. Nie, dopóki istnieje MORIA. Mimo, iż główny zarządca zaginął bez wieści, ktoś mógł chcieć kontynuować jego dzieło. Wtedy też narodziła się w Krainie Luster tajna organizacja nazywana Stowarzyszeniem Czarnej Róży. Jego przywódczyni, zwana Czarną Różą, nie miała zamiaru dopuścić do kolejnej wojny z ludźmi. Zdecydowała się na potajemne przejęcie władzy nad Krainą Luster i późniejszy atak na Świat Ludzi.
    Jak dalej potoczy się ta historia? Już wkrótce się przekonamy.

    Osoby, które chcą się zapisać, muszą wiedzieć, że Eisoptrofobia nie należy do blogów łatwych. Fabuła jest bardzo rozbudowana, wymaga skupienia i przyswojenia sobie pewnych informacji. Dużo rzeczy jest od razu narzucone z góry. Jest to blog wymagający, dla osób, które potrafią i chcą wczuć się w klimat. Można powiedzieć, że ma w sobie trochę z psychodelii.

    OdpowiedzUsuń
  24. [Sojusz?]

    Trwa wojna - nikt nie chce tego przyznać, ale ludzkość została zaatakowana. Jeden człowiek może być wszystkim, co stanie między jego pobratymcami a największym zagrożeniem w naszej historii. Żniwiarze czają się gdzieś w Galaktyce, czekając na odpowiedni moment, by uderzyć, jeśli jednak ostatnia nadzieja umrze, wszyscy będą skazani na zagładę. W obliczu dodatkowego niebezpieczeństwa, jakie stanowią zmutowani obcy zwani Zbieraczami, porywającymi całe ludzkie kolonie, najbystrzejsze umysły i najtwardsi ochotnicy gromadzą się, by stawić czoła najeźdźcom. Są oni w stanie poświęcić wszystko, nawet swoje życie, podczas gdy inne cywilizowane rasy wiodą spokojny, na swój sposób, żywot, nie przejmując się czyhającym w mrocznej pustce zagrożeniem lub nie zdając sobie z niego sprawy.

    Zapraszamy na http://universe-chronicles.blogspot.com/, gdzie rozgrywa się na nowo epicka historia, mająca swoje korzenie w świecie Mass Effect. Spisuj razem z nami losy jej bohaterów, daj się porwać fantazji.

    Dołącz do nas, aby walczyć za zaginionych albo stań się członkiem ogromnej, międzygalaktycznej populacji i żyj w świecie znanym ci do tej pory z filmów, książek czy gier komputerowych. Teraz także i Ty możesz mieć wpływ na bieg wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
  25. Sojusz przyjęty :)

    www.our-district.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Sojusz?
    http://justice-league-ofamerica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. [ Cześć! Mam do Was ogromną prośbę - mianowicie wznawiamy działalność naszego bloga, który w wakacje, tak jak i my, zrobił sobie przerwę. Potrzebujemy nowych autorów, świeżych pomysłów i mnóstwa energii. Aby ludzie się o tym dowiedzieli musimy się jednak rozreklamować. Wolałbym się nie posuwać do SPAMU, dlatego piszę do Was ze swoją skromną propozycją - czy moglibyście umieścić adres naszego bloga na swojej głównej stronie? W zamian za to, my umieścimy Wasz, bezterminowo. Z góry bardzo dziękuję za współpracę!
    www.murinetown.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  28. [Sojusz?]

    Bon Temps na pozór wydaje się spokojnym, nie wyróżniającym miasteczkiem na tle innych mieścin znajdujących się w Stanach Zjednoczonych. Lecz to tylko pozory skrywane za drewnianymi drzwiami, głęboko w bagnach bądź za drzewami, które koronami przypominają długie, ciągnące się welony. Wszystko jednakże ulega zmianie odkąd wampiry „wychodzą z trumien”. A to wszystko przez wydanie na światło dzienne syntetycznej krwi wytworzonej przez japońską firmę. Nocni strażnicy przestają ukrywać się w cieniu i pragną współżyć wraz z ludźmi. Tylko czy każdemu wampirowi uda się przezwyciężyć własne słabości? Czy oprze się ciepłej, poruszającej krwi? Miarowemu biciu serca, które staje się dla niego melodią wybijająca jeden rytm? Same wampiry są także w niebezpieczeństwie. Zarówno ludzie jak i pozostali kroczący w mroku pragną wampirzej krwi, stającej się najlepszym narkotykiem na świecie.

    Zapraszamy na http://true-blood-chronicles.blogspot.com! Dołącz do nas, zmierz się ze swoimi największymi lękami i słabościami. Staniesz się wampirem łaknącym krwi i starającym się współistnieć w społeczeństwie, zwykłym człowiekiem, którego pociąga to, co nie jest widoczne w słonecznym blasku, wilkołakiem starającym się oprzeć przed wampirzą krwią, a może zmiennym? To wszystko zależy od Ciebie. Zbuduj z nami zupełnie nowy świat. Utworzymy nową harmonię czy dołączymy do łańcucha pokarmowego? Do nas należy ostatnie słowo!

    OdpowiedzUsuń
  29. Sojusz?

    Na pewno nieraz pragnąłeś przenieść się do czasów, kiedy kobiety chodziły w pięknych sukniach z ciężkich brokatów lub najcieńszych jedwabi. Rządziła wtedy arystokracja, a wystawne bale w zamkowych murach były codziennością. Wtenczas płaciło się przede wszystkim złotem, ziemią, klejnotami, a nawet ludźmi, którzy byli po prostu towarem przetargowym. Dobre życie zawdzięczało się dobremu pochodzeniu i szczęściu.
    Życie w tamtych czasach miało też swoje ciemne strony. Poza grubymi murami nielicznych zamczysk, na brudnych ulicach czaiło się niebezpieczeństwo. Złodzieje tylko czekali, aby szybkim cięciem pozbawić sakiewki nieuważnych kupców. Ludzie byli podejrzliwi, nie istniała wówczas litość. Na szubienicach, ustawionych pod budynkiem sądu co dzień wieszano rzezimieszków, złapanych na gorącym uczynku.
    Czy, mimo wszystko, chciałbyś zobaczyć, jak to jest żyć w tym okresie? Pragniesz zostać nietykalnym arystokratą? A może pociąga Cię możliwość zostania legendą wśród przestępców? Chcesz zobaczyć, jak wyglądało życie niewolnika, pokojówki, właściciela gospodarstwa?
    Jeśli tak, to właśnie Ciebie brakuje wśród nas!

    http://no1749.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. [Sojusz?]

    http://mysterious-saragossa.blogspot.com/

    W niebie umysłów, na perłowym szczycie,
    Wśród blasków tęczowych, ptaków królestwie,
    Pod śnieżną powłoką z chmur szczęścia utkanych
    Znajduje się miasto, kraina wprost z marzeń.
    W boskim lazurze skąpanym o świcie,
    Gdzie słońce w radości promieniach się rodzi,
    Zapala się iskra, odłamek nadziei
    Splecionej z uczuciem, sekretnym wspomnieniem.
    Nocą, jak w raju, otwiera się zenit,
    Pył gwiezdny sypie, miłości rubiny,
    Gubi je w tańcu, płomiennej melodii,
    Serce w owocach pragnień się topi.
    Gdy księżyc zasypia, gasną i gwiazdy,
    A rosa jak brylant w świetle się błyszczy,
    Z daleka już słychać głuche wołanie,
    W lesie magicznym, wręcz zakazanym.
    Nikt się nie oprze tej tajemnicy
    Co wznieca ciekawość, budzi i zmysły,
    Wprawia w niepokój, lęki i drżenie,
    Choć jest tylko słowem, fantazji brzmieniem…
    Lecz cóż możesz zrobić, biedny wędrowcze,
    Gdy drogowskaz życia spłonął na stosie?
    Przyjedź i poznaj już dziś Saragossę,
    A los swój odmienisz, nim za siebie spojrzysz…

    http://mysterious-saragossa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. [Sojusz?]
    Kolejny nudny dzień w Gamma Center. Siedzisz kompletnie zblazowany na niewygodnym krześle w zatłoczonej kawiarni, popijając kawę – która już dawno wystygła – i oglądając krople brudnego deszczu, spływające po szybie w szaleńczym tempie. Wzdychasz ze zrezygnowaniem i powoli odchylasz się do tyłu, chcąc rozluźnić zesztywniałe mięśnie. Nagle go dostrzegasz. Wisi na oparciu krzesła. Jego piękny, żywy czerwony kolor mąci Twoje ponure myśli. Przypominasz sobie własne marzenia o cudownych podróżach i światach, zatapiasz się w wizjach, a na Twojej twarzy pojawia się maleńki uśmiech. Już wiesz, że ten przedmiot posiada dziwną aurę i z pewnością należy do niezwykłych. A jednak parasol wygląda na porzucony, a nikt inny oprócz Ciebie nie zwraca na niego uwagi. Powoli wstajesz od stolika i bierzesz go do rąk. Czy pozornie zwykły przedmiot może stać się biletem do dziwnych, niebezpiecznych, ale też niezwykłych światów? Zaryzykujesz?

    www.czerwony-parasol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń