środa, 18 lipca 2012

"kimi no koe setsunaku fade away... kaze ni kakikesarete yuku . "

1  |  3  |  5
Sadako-no miya Moeko Naishinnō

Drżącymi wargami, szeptem wypowiada swoje imię Moeko Naishinnō. Domyślasz się, więc, że jest Japonką. Bladą dłonią przetarła mokry od łez policzek. Jej ręce drżały w taki sam sposób jak usta. Pytasz czy wszystko w prządku i nagle słyszysz śmiech. Dziewczyna bezczelnie zaczyna się śmiać. Wymruczała coś pod nosem w swoim rodzimym języku i spojrzała ci prosto w oczy. Tak, przeszły ci lekkie dreszcze po plecach. Niewinnie wyglądająca dziewczyna okazuje się być psychopatką ? Tego nie wiesz. Może jest pijana, albo na haju ? Tego też nie wiesz. Podnosisz się z ziemi i wyciągasz dłoń w kierunku brązowowłosej Azjatki. Ona jeszcze bardziej zaczyna się śmiać po czym jednak chwiejąc się zaczyna prostować nogi. Widzisz, że zaraz się przewróci, więc pomagasz jej, ale ona cię odpycha i zaczyna krzyczeć na całe gardło. Nagle słyszysz kroki, ktoś biegnie, więc uciekasz. Dziewczyna śmiejąc się złapała krańce sukienki, którą lekko podrzuciła nucąc sobie nieznaną nikomu, nawet jej melodyjkę. Podbiega do niej dwóch policjantów. Jeden zaczął biec za ''sprawą', a drugi został. Prosi Moe o dokumenty. Dziewczyna ze zgryźliwą miną wyciąga portfel, a z niego dokumenty. Policjant czyta w myślach legitymację szkolną Azjatki. Sadako-no miya Moeko Naishinnō, urodzona 12 styczna 1992 roku w Tokio, uczennica I roku studiów w Zespole Szkół Diamant na kierunku : architektura
Uciekłeś policji i wracasz do siebie zapominając o tej całej sytuacji. A może i nie ?
Wracając do Moeko Ona zostaje zabrana do ZSD. Chwiejnym krokiem trafia do swojego pokoju i zaczyna dokańczać imprezę. Wyciąga czerwone pół wytrawne wino i zaczyna je pić prosto z butelki tańcząc przed ogromnym lustrem wiszącym na ścianie przy wejściu do łazienki. W odbiciu widać Chudą i nawet wysoką dziewczynę . Jej brązowe włosy zawsze wyglądają inaczej. Albo sięgają  do ramion, albo do połowy pleców. A sposób tej zmiany jest bardzo prosty - doczepiane włosy. Moe używa lekkiego makijażu, nawet na imprezy. Często chodzi w czarnych ubraniach, choć nie pogardzi zwiewną jasną sukienką. 
Tanecznym krokiem zmierza ku kierunkowi salonu. Mija komodę, na której stoją zdjęcia w ramkach. A na zdjęciach ona z rodziną. Jej dziadek jest Cesarzem Japonii, a więc jego syn, który jest ojcem Moe jest księciem. Moe ma troje rodzeństwa. Starszą o rok siostrę, młodszą o dwa lata siostrę i młodszego o 14 lat braciszka. Nienawidzi ona swojej starszej siostry, która uważa, że księżniczka zawsze musi się zachowywać jak dama. Dlatego też Moe wybłagała dziadka o zgodę na wyjazd do Francji i rozpoczęcia tam studiów. Taką też zgodę otrzymała i wyjechała.
W salonie stawia butelkę na stole i idzie do sypialni. Włącza muzykę z iPoda w głośnikach. Wskakuje na łóżko i rozkopuje poduszki pościel na wszystkie strony pokoju przewracając sztalugę do malowania. Rzuciła się na plecy i zamknęła oczy. Po chwili zasnęła.. 
W skrócie:  
Sadako-no miya Moeko Naishinnō, 
urodzona 12 styczna 1992 roku w Tokio, 
uczennica I roku studiów w Zespole Szkół Diamant
 na kierunku : architektura 
Japońska księżniczka 
************************
Witam wszystkich ! Od razu mówię - nie zaczynam, chyba, że podacie jakiś pomysł na wątek.
Jestem chętna na powiązania :3 
Na zdjęciach - Mizz Zee

Le­piej za­liczać się do niektórych niż do wszystkich.



CATHERINE EVERETT
CATHERINE ANNABELLE BLAIR EVERETT-GRIMALDI

Dwudziestego kwietnia tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego czwartego roku w jednym z londyńskich szpitali przyszła na świat mała, rozwrzeszczana dziewczynka. Nie byłoby może w tym nic niezwykłego, gdyby nie była córką muzyka rockowego i wokalisty zespołu Green Moon, Josha Everett, oraz córki księcia Monako, Stefanii Grimaldi, których połączył jedynie przygodny romans. Miała ich łączyć jedna noc, a połączyła maleńka dziewczynka o przejrzystych oczach. Cath została wychowana przez ojca, z którym jeździła we wszystkie trasy koncertowe. Uczyła się w przerwach między koncertami i próbami, kiedy menagerka ojca znajdowała czas na ślęczenie z dziewczynką nad książkami. Do dwunastego roku życia z matką widywała się tylko w wakacje i święta, gdyż kobieta nie miała czasu na wychowywanie swojej nieślubnej córki. Na monakijski dwór dziewczynka trafiła w dwa tysiące szóstym roku, kiedy to Josh Everett zginął w wypadku samochodowym razem ze swoją młodziutką narzeczoną, Elizabeth. Dla dziewczynki, która całe życie spędziła na walizkach i żywiła się głównie fast food'ami przyzwyczajenie się do dworskiego trybu życia wcale nie było łatwe i, tak naprawdę, chyba nigdy się jej to nie udało. Owszem, granie prawdziwej damy wychodzi jej perfekcyjnie, ale... Ona nigdy nią nie będzie.
Aktualnie ta osiemnastoletnia blondyneczka uczęszcza do IV klasy w Liceum Diamant, kontynuując na poziomie rozszerzonym język francuski, język angielski, historię oraz wos. W międzyczasie udziela się czynnie również w życie koła dziennikarskiego i sporadycznie pojawia się na zajęciach fotograficznych
Catherine jest średniego wzrostu, szczupła i naprawdę zgrabna dziewczyna o alabastrowej cerze. Kika jaśniutkich piegów na drobnym nosku i skłonność do rumieńców są chyba najgorszą z jej zmor, choć innym wydaje się to po prostu urocze. Jasne, kręcone włosy otulają jej delikatną sylwetkę, opadając do połowy pleców. Raczej rzadko są w jakikolwiek sposób upięte. Jak na złość, do kompletu podarowano jej również duże, błyszczące i niebywale hipnotyzujące oczka o nieprzyzwoicie błękitnej barwie, które skrywają się za zasłoną długich, ciemnych rzęs. Popękane od wiecznego przygryzanie usteczka ukryte są pod warstwą truskawkowego, różowego błyszczyka.
Wygląda niebywale uroczo i słodko, co, niestety, jednak trochę mija się z prawdą. Owszem, Cath to niebywale inteligentna i cierpliwa dziewczyna, która dla każdego zawsze znajdzie ciepłe słowo i miły uśmiech. Typowa altruistka, która przykucnie przy zabłąkanym kociaku i kupi czekoladę zapłakanemu brzdącowi. Dobra z niej duszyczka, ale... Jak każdy ma też swoje wady. Jest niebywale zazdrosna i zaborcza. Od zawsze miała skłonność do przywłaszczania sobie wszystkich dookoła, ale z wiekiem ta cecha stała się dużo bardziej dokuczliwa i ciąży nawet jej samej. To znacznie utrudnia wszelkie romanse pannie Everett, choć... Tutaj należy zrobić długą pauzę, aby zastanowić się nad strefą uczuciową Cath. Dziewczyna raczej nie jest stała w uczuciach, jeżeli druga strona nie odwzajemnia zainteresowania. Wtedy najzwyczajniej w świecie się zniechęca i całymi dniami opłakuje kolejną miłość, topiąc ją w mocnym alkoholu i dusząc papierosowym dymem. Inaczej mają się sprawy, kiedy pannie Catherinie uda się szczęśliwie zakochać. Wtedy dopiero widać, iż jest naprawdę ciepłą i oddaną partnerką o niepoprawienie romantycznym nastawieniu. Oczekuje ciągłych dowodów miłości i zaangażowania. Na szczęście, wcale nie jest wybredna, gdyż wystarczy jej zwykłe 'kocham cię'. Nie oczekuje prezentów, kwiatów czy romantycznych kolacji. Bardziej zależy jej na obecności kogoś bliskiego jej sercu. Właśnie dlatego tak bardzo dba o przyjaciół. Mała, zabawna śmieszka, co to ciągle się śmieje i biega po parkach, aby rozładować nadmiar energii. Otwarta na świat i nowe znajomości, a przy tym naprawdę odważna, jeżeli w grę wchodzi zagadywanie do obcych ludzi. Bohaterką nie jest i nigdy nie będzie, ale przecież nikt tego od niej nie oczekuje. 
W planach Catherine ma dziennikarską lub też pisarską karierę. Parę opowiastek ma już przecież za sobą, a i pisanie artykułów nie wychodzi jej najgorzej. Zaczęła pisać mając pięć lat i od tamtej pory niemal cały czas coś bazgrze na rękach, zeszytach czy skrawkach kartek, które upycha w kieszeniach spodni i swetrów. W jej apartamencie czy garbusie również pełno jest kolorowych kartek z zapiskami. Stara się nad tym zapanować, ale chyba jest na to zbyt roztrzepana. Całe szczęście, że karteczkami jeszcze zupełnie nie zasypała swoje kochanego pupila, półrocznego golden retriver'a, Tweety'ego. A skoro jesteśmy w temacie to... Catherine uwielbia oglądać bajki i czarno-białe filmy z Audrey Hepburn.

________________________________________________________________


Zdjęcie pochodzi z galerii SabrinyCichy na deviantart.com. Cytat autorstwa A. Sapkowskiego.
Witam ślicznie i kłaniam się nisko, do wątków z moją Cath zapraszając.
Byłam na poprzedniej odsłonie bloga, prowadząc niejakiego Felix'a Leander'a. Może ktoś pamięta?
Nie będę się rozpisywać i godzinami pisać, co lubię, a czego nie. Ujmę to w jednym słowie - kreatywność.
Dziękuję za uwagę.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Kobieta to tylko żebro Adama?


Samara Carter 
 za kilka miesięcy 20 lat
8 grudnia,  Nowy Jork 
Studentka I roku architektury  
Koła zainteresowań : sportowe - pływackie. 


O rodzinie mówi raczej mało, co nie zmienia faktu, że ma wiele powodów by być im wdzięczna. W wieku od 5 do 13 lat chorowała, długo i poważnie, na białaczkę dokładniej. Wtedy to jej matka zrezygnowała ze swojej kariery szefa kuchni, aby zająć się chorując córką (a później wiele razy jeszcze jej to wypomniała). Pracował wtedy tylko pan Carter - zarządzał siecią restauracji i pilnował aby pieniędzy starczyło na wszystkie zachcianki jego dwóch kobiet, a później i synka, który został spłodzony, aby pomóc Samarze wyzdrowieć. Gdy wyzdrowiała to był dla niej szok. Dostosowanie się do nowego życia, już po za szpitalem wcale nie było łatwe i przyjemne dla dziewczyny, wszyscy mieli już jakiś znajomych i byli na swój sposób zgrupowani, a jej nie było łatwo się przebić. Do tego rodzice coraz częściej się kłócili. Wtedy miała trochę ponad 14 lat i znalazła szkołę we Francji. Od tej pory nieprzerwanie uczy się w tym obiekcie, na studia również postanowiła zostać. 
Można powiedzieć, że odżyła w tym miejscu. Wydobyło się z niej wiele cech i to pozytywnych, dziewczyna w końcu miała czas cieszyć się i robić to co lubi. Wesoła i otwarta osóbka, skorą do pomocy i lubiącą towarzystwo ludzi. Gaduła nie z tej ziemi, uwielbiająca się śmiać i żartować. Wszędzie jej pełno i potrafi rozbawić ludzi, niektórzy mówią, że Samara to taki wesoły chochlik. Zaproponuj wyjście na karaoke, do klubu czy zwykły piknik, a Samara będzie szczęśliwa, w sumie to będzie skakać z radości. Nie lubi siedzieć w jednym miejscu, wiecznie w ruchu, jak nie pływa to biega, uwielbia uprawiać sport. Chętnie chodzi na skałki,  tańczy w centrum miasta i śpiewa pod prysznicem. Korzysta z życia jak może, zgodnie ze swoim schematem, że bardziej żałuje się tego, czego się nie zrobiło niż na odwrót. Kobieta brzydząca się kłamstwem, woli najgorszą prawdę, ale nie zniesie i może nie wybaczyć, gdy ktoś okłamie ją w sprawie wysokiej wagi. Dziewczyna, która dla swojej rodziny i przyjaciół jest gotowa na wielkie poświecenia i pośpieszy im z pomocą. Co do miłości to była raz zakochana i w sumie było fajnie, nie szuka nikogo na siłę, zresztą nie jest pewna czy ma na to czas. Co nie zmienia faktu, że zdarza jej się flirtować z jakimś chłopakiem, jednak to nie ta dziewczyna, która odda ci się po 20 minutach. Zna swoją wartość i szanuje siebie. Bałaganiara, bo zawsze mówi, że szkoda jej czasu na sprzątanie. Nie warto jej denerwować, bo zdarza jej się wybuchać, gdy ktoś ją bardzo, a bardzo zdenerwuje, nie chowa jednak długo urazy, bo na to też szkoda jej czasu. Zresztą jest też dosyć zapominalska, więc raczej nie będzie do tego wracać. I spóźnialska, w tygodniu na wykłady spóźnia się co najmniej 3 razy. Cechuje ją tez ośli wręcz upór, co bywa dobrą cechą w dążeniu do swoich celów, ale w życiu codziennym już zdecydowanie mniej. Nie dąży jednak do swoich celów kosztem uczuć innych ludzi, nie chce ranić i na pewno nie robi tego dla frajdy, co najwyżej pod wpływem emocji powie o jedno słowo za dużo, ale pewnie cię przeprosi, bo mimo tego, że jak coś postanowi to tak musi być, to jednak umie przyznać się do błędu jak i do porażki. Podsumowując: wesoła, otwarta, twarda, ale jednak delikatna.
Zainteresowania? Po pierwsze rysunek, uwielbia i kocha szkicować. Jest niezwykle kreatywna, dlatego chyba poszła na architekturę, ma rozbudowaną wyobraźnię, która powoduje, że łatwo wyobraża sobie pewne budynki i wpada na nowe rozwiązania, a no i kocha matematykę, więc wszystko składało się na ten kierunek. Potem jest sport - uwielbia się męczyć, pływa, biega, wspina się i do tego jeszcze nie odmówi nowych sportów. Może boks? Nic nie jest jej straszne. A jak już się zmęczy to po mamie też coś odziedziczyła - kocha gotować i robi to również dla swoich znajomych. 
 A jak wygląda? Ma lekko ciemniejsza karnację przez cały rok, co zawdzięcza pakietowi genów mamy, chociaż dopiero w czasie naprawdę ciepłego lata to się w Anglii uwidacznia.  Nie przeszkadza jej to szczególnie.  Ma ładne ramiona, ukształtowane przez pływanie, zresztą jak całe ciało wykształcone przez sport. A mimo to nie zatraciła dziewczęcego uroku. Ma długie brązowe włosy sięgające za ramiona . Do tego  brązowe oczy z zielonymi błyskami . Różowe usta, mały, leciutko zadarty nosek. Białe ząbki, które wyszczerza w szerokim uśmiechu. Nie chodzi w dresie do szkoły, ale lubi dresy jako, że są wygodne. W szkole można zobaczyć ją i w sukience ale i w spodniach. Wszystko zależy od dnia i nastroju. Nosi czasem nawet dziwne kapelusze, czapki czy opaski. 

Ciekawostki:
Każdego dnia, wieczorem zjada w łóżku pomarańcze. Nie ma się, więc co dziwić, że w jej pokoju pachnie tym owocem.
Nie przepada za kawą, zdecydowanie bardziej lubi herbatę i wszelkiego rodzaju soki, a jeszcze bardziej ciepłą czekoladę, ale niestety ogranicza wszelakie słodycze.
Posiada królika, którego  nazwala Pasztetem.
Nie znosi róż i ich sztucznego zapachu. Lubi za to lilie, tulipany i peonie.
Mówi płynnie hiszpańsku, angielsku i francusku i uczy się niemieckiego. Tego ostatniego języka nie znosi.
Lubi czarno – białe film.


[ Zdjęcia przypadkowe, z we heart it.  Część karty też na innym blogu zmiksowana z inną kartą. Zapraszam do wątków i powiązań.  ]

niedziela, 15 lipca 2012

Charles de Borbone



Charles Felipe Pablo de Borbon (Burbon)
23 lata (urodzony 21 kwietnia 1989)
Studiuje medycynę na wydziale medycznym. (IV rok)
Książę Hiszpański, 4. w kolejce do tronu
syn Filipa de Borbon, następny tronu Hiszpańśkiego i Letizii Rocasolano
wnuk Juana Carlosa de Borbon, króla Hiszpańskiego 
brat jedenastoletniej księżniczki Hiszpanii, Victorii Marii de Borbon
      
Pali, jednak stara się to jak najbardziej ograniczyć. W rodzinie mówią, że to jego jedyna wada, chociaż on sam twierdzi, że jeszcze kilka by się znalazło. 
Lata przeżyte na hiszpańskim dworze nauczyły go manier, których zawsze się trzyma. Savuar vivre ma w małym paluszku i chociaż wszystkie te reguły i ograniczenia go męczą,przestrzega ich. Na większy luz pozwala sobie jedynie pośród osób, które już lepiej zna. Jedyne czego trzyma się zawsze i mimo wszystko to nadzwyczajny szacunek do kobiet, o ile one same się szanują.
Zawsze miły i uprzejmy, żeby wyprowadzić go z równowagi trzeba się bardzo postarać. Jednak jest tylko człowiekiem i czasami zdarza mu się mieć gorszy dzień, ale wtedy zaszywa się w swoim pokoju z pudełkiem lodów czekoladowych i konsolą do gier. Jest skrytym romantykiem, jeśli jakiejś dziewczynie uda się skraść jego serce może się spodziewać niejednokrotnie róży na poduszce czy tekstów żywcem wyjętych z szekspirowskiego dramatu.
On najmłodszych lat jeździ konno, gra na fortepianie i skrzypcach i rysuje. Na te zajęcia dodatkowe uczęszcza. Dobrze tańczy tańce towarzyskie, jednak nie rozwija się już w tym kierunku.
  
W szkole ma swojego kota, białego persa o imieniu Muffy i klacz Bonę.
W szkole najczęściej można go spotkać w stadninie bądź na okolicznej plaży, często z koniem jeśli pogoda na to pozwala. W okresie egzaminów i zaliczeń jest częstym bywalcem biblioteki, gdzie stara się nadrobić miesiące lekkiej olewki. Metodę nauki  potocznie zwanej 'z nożem na gardle' ma opanowaną do perfekcji i nigdy się jeszcze na tym nie zawiódł. 
Nie śpieszy mu się do odziedziczenia tronu i cieszy się z tego, że prawdopodobnie ominie go ten zaszczyt.
Mieszka w jednym z apartamentów, na życzenie jego rodziców odpowiednio dostosowanym, chociaż on sam uważa, że nie było takiej konieczności. zdjęcia: 1,2



Zespół Szkół Diamant

Blog otwarty, zapraszam do zapisów w zakładce 'Rekrutacja'! Opis fabuły i wszelkie potrzebne informacje w zakładkach powyżej.